Szukaj na tym blogu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ogólne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ogólne. Pokaż wszystkie posty

2008-09-15

Dynamiczna prezentacja globalnej demografii

Oto poglądowa lekcja, jak można prezentować bardzo złożone dane, a jednocześnie ciekawe informacje demograficzne.

2008-04-17

2008-03-16

The World is Flat

W XXI wieku kluczowym czynnikiem wzrostu gospodarczego będzie wiedza – czy szerzej kapitał intelektualny kraju – oraz zdolność kraju do generowania innowacji.





Read this doc on Scribd: Referat EM Opole


Read this doc on Scribd: przyszlosc pracy bendyk


W wielu krajach, w niektórych europejskich, ale szczególnie w krajach azjatyckich widać skuteczną realizację wizji prowadzącej do odniesienia sukcesu w globalnej gospodarce i widać determinację sektora publicznego, żeby rozwijać zdolność kraju do tworzenia innowacji, czyli do rozwoju czynnika który zdecyduje o sukcesie kraju w globalnej gospodarce XXI wieku.

2008-02-03

Future is Unwritten

Idąc za doświadczeniem starożytnej kultury indyjskiej, staram się traktować różne, dotyczące mnie, zdarzenia technologiczne jako "narzędzia", aby w ten sposób zachować swoją integralność osobowościową. Teraz zmiany technologiczne w Internecie mają wzrost wykładniczy i to wymaga systematycznych refleksji nad stanem aktualnym: jakie są narzędzia? co robią? jak zmieniają naszą rzeczywistość? jaka jest aktualna kondycja człowieka? Dlatego wybieram rozmaite prezentacje refleksji innych ludzi, którzy akurat wykonali interesującą mnie robotę - to może być inspirujące.



Sądzę, że w międzynarodowym wyścigu rozwojowym, bedą wygrywać stare rozwinięte kultury, ponieważ ludzie w nich będą najlepiej adaptowali się do zmian.

Poniżej sygnalizuję nowy trend w edukacji, któremu później lepiej się przyjrzę:


Nowe narzędzia Web3.0 z pewnością nadadzą Rapid eLearning'owi potężnego kopa rozwojowego. Ale kiedy będzie Web3.0? He, he -już wchodzi!

2008-01-21

Jako na dole, tak i w górze - i odwrotnie




By widzieć Świat w Ziarnku Piasku
i Niebo w Dzikim Kwiecie,
w swej dłoni zamknij Nieskończoność,
a Wieczność w godzinie.
...


Jakoś tak to szło, kto pamięta lepiej?
Już mam:

To see a World in a Grain of Sand
And a Heaven in a Wild Flower,
Hold Infinity in the palm of your hand
And Eternity in an hour.
...
William Blake

2008-01-11

The Global Brain

Tematy ogólne - coraz częściej wrzucają mi moje automaty wyszukujące, będę musiał je jakoś przedefiniować?
Ale teraz mam ciekawostkę o Globalnym Umyśle. Na początku tego roku ma pojawić się książka Peter'a Russell'a - The Global Brain (nowa edycja). Rzecz o Ziemi -jako zintegrowanym, samoregulującyn się organiźmie i o funkcji ludzi w nim. Jest też o globalnym ociepleniu, ekologii itd. Coraz więcej autorytetów o tym mówi, ale nie trafiły do mnie jakoś przekonujące prezentacje badań naukowych (zapewne są gdzieś takie). Pomny jednak rozmaitych kiksów medialnych typu błędne oskarżenia Iraku, czy dyskusyjne postawy lekarzy, prawników, polityków, na usługach wielkich korporacji - ostrożnie podchodzę do głośnych rewelacji klimatycznych. Jednak nie ma innej drogi jak możliwie pełne zrozumienie widocznych trendów i problemów bieżąco nagłaśnianych. Dlatego przytaczam prezentację ze strony, promującej książkę Peter'a Russell'a, aby pokazać pogląd, który może być trafny, ale na pewno jest aktualny.



The original 1983 video "The Global Brain" by Peter Russell

Podobne tematy poruszane są też na: TED Talks i Google TechTalks, które można znaleźć poniżej.

2007-12-26

Moja homilia

Tak oto nastał czas Świąt Bożego Narodzenia. Słyszymy, więc wiele homilii i ja również mam swoją. Internet jest takim miejscem, gdzie każdy może przedstawić swoją homilię, mało tego może to zrobić teraz i na tym tutaj blogu, do czego serdecznie namawiam.

Łyk historii tego bloga:

  1. Kiedy zacząłem pisać ten blog, w zamyśle miał on być „gazetką ścienną” dla małej grupki osób, studiujących Wycenę Nieruchomości i tak było. Posty miały wówczas kształt komunikatów administracyjnych – same nudy, dlatego dawno już je skasowałem.
  2. Z czasem nabierałem umiejętności posługiwania się tu obrazem, dźwiękiem itd. To mnie zaczęło wciągać i wymyślałem różne treści dla przetestowania nowych narzędzi medialnych. Narzędzia te funkcjonowały dobrze i zachwyciły mnie na tyle, że żal mi było rozstać się z tym blogiem, mimo że zasadnicza jego przyczyna (studia zakończone) wygasła.
  3. Na Google Analytics ze zdziwieniem zobaczyłem, ze blog czyta więcej ludzi niż podejrzewałem i to mnie znowu zachwyciło, mimo że zdawałem sobie sprawę, iż znaczna część tego ruchu, to autorzy narzędzi, których używam, sprawdzający kto i co z nimi robi. Ale co tam - nie bądźmy drobiazgowi - pisałem więc nadal.
  4. Zwykle przeczesując sieć, miałem na uwadze narzędzia, które mogą zautomatyzować wystawiane na blogu informacje i zgromadziłem zadowalający mnie obecnie zestaw (szerzej o tym może powiem przy innej okazji). Teraz czytelnicy bloga mają dobry serwis informacji o nieruchomościach, stale automatycznie aktualizowany – sam z niego chętnie korzystam, dla orientacji w nowinkach.
  5. Ponadto zawsze na początku bloga widoczny jest jeden aktualny post, gdzie daję jakąś aktualną wypowiedź lub wklejkę, które później można odnaleźć w spisie Archiwum bloga (w bocznym menu). Tym pierwszym postem również może być dzieło innego autora - Twój post. Jednak jakoś, nad czym ubolewam, mało jest tu innych autorów i jest to delikatne określenie, nie ustaję jednak w nadziei na zmianę sytuacji.

Co dalej?

  1. Wystąpiłem z nową inicjatywą pt. Blog wiecznie żywy, zahaczającą inspiracyjnie o pewnego wodza rewolucji, ale o zupełnie odwrotnej idei. Moją ideą przewodnią jest: synergia niezależnych twórców, działających na zasadzie: Creative Commons, Open Source, Web2.0 itp. Tematem zasadniczym są tutaj – nieruchomości i informacje o nich gromadzone w Internecie. Również sposoby prezentacji tematu i kwestie edukacyjne, leżą w kręgu moich obecnych zainteresowań. Nie wykluczam też , że może mnie zainteresować coś jeszcze.
  2. Dobrze wiem, co znaczy poszukiwanie wygodniejszego życia za granicą i jednocześnie (z drugiej strony) tęsknota za tym, co nas zbudowało i określiło, przez lata w ojczyźnie. To jakby stać na dwóch rozjeżdżających się kamieniach – co byś nie zrobił, zawsze będziesz żałował. Dzisiaj już żaden Polak nie usłyszy od funkcjonariusza, zdania w stylu: „No i po co pan wrócił do kraju?”, wręcz odwrotnie – wracajcie, bo nie starcza nam na emerytury. Będę więc w zgodzie z trendem, dostarczając rodakom z zagranicy, informacji do inwestycji w Polsce. Świat się obecnie „kurczy” i można być i tu i tam. Zatem dziś i jutro znajdziecie na moim blogu użyteczne informacje do inwestowania w kraju.
  3. Miewam nieraz słabość do różnych wydarzeń artystycznych w kraju i za granicą, co chcąc – nie chcąc, znajdzie swój wyraz na tym blogu. Moje gusta bywają dyskusyjne, ale trudno, będę sobie folgował – może w końcu wywoła to jakąś dyskusję.
  4. Jestem też otwarty na Wasze pomysły.

Moje przesłanie:
Ogólne przesłanie, bo czas mamy świąteczny:

Żyjemy na jednym globie, gdzie jak na razie przyrasta ludności, a infrastruktura musi tych ludzi jakoś obsłużyć. Ludzie niecierpliwi i ksenofobiczni myślą, że trzeba zawsze „szarpać krótką kołdrę”, aby wyrwać jak najwięcej dla siebie. Ale są też inni, którzy widzą rozwiązanie problemu rozdziału zasobów w rozwoju nowych technologii, budowie ogólnego porządku, poprzez zaangażowanie w pracę wszystkich ludzi (a nie wykluczanie ich) i dzięki ich wiedzy i inwencji. Wolny rynek, wolni ludzie, wolna twórczość, na całym globie - to są moim zdaniem cele trudne, ale konieczne. Wydaje mi się, że ta druga postawa zdobywa coraz więcej zwolenników, ja również się do nich zaliczam.

To również współbrzmi ze zdaniem papieża Benedykta 16, wypowiedzianym ostatnio na pasterce świątecznej - że przyszedł czas, aby ci co mają wiele umieli się dzielić z tymi, którzy mają zbyt mało (nie jest to dosłownie, ale tak to zapamiętałem).

Przekażę więc wszystkim życzenia pokoju - aby ludziom dobrej woli udawało się rozwiązywać konflikty wyrosłe ze starego myślenia - reprezentowanego przez fundamentalistyczne ideologie i udawało budować, dzięki nowemu myśleniu, opartemu na współpracy, pojednaniu i synergii. Jestem głęboko przekonany, że to jest obecnie droga najlepsza, dla nas wszystkich - oby właśnie tak się układało.

2007-09-23

LARP

LARP jest bardzo podobny do improwizowanej sztuki teatralnej. Reżyser i scenarzysta w jednej osobie, zwany Mistrzem Gry (MG), jest jedyną osobą, która zna scenariusz w całości. Reszta uczestników (graczy) staje się aktorami - wciela się w swoje postaci i odgrywa przydzielone im role w tworzonej wspólnie historii. To, co mówią jest traktowane jako wypowiedzi prowadzonych przez nich postaci, a to co robią - jako akcje postaci. Postaci te mogą być odgórnie przydzielone przez MG lub stworzone przez graczy w uzgodnieniu z nim. Prowadzący zdradza każdemu z uczestników tylko tyle informacji, ile posiada jego postać w chwili rozpoczęcia rozgrywki. Gracze mają za zadanie dostosować się do zaistniałej sytuacji, nie wychodząc jednocześnie z roli (zachowując się tak, jak zachowywałyby się ich postaci).


Czy to się wykorzystuje w marketingu -jasne. Tego powinni zabronić ;-).


LARP (w tym Urban Playground) jest formą artystyczną o wielkim potencjale rozwojowym. Jak kiedyś Socrealizm, stał się zaberowaną utylizacją sztuki do celów ideologicznych, politycznych -tak i LARP może być użyty do różnych manipulacji. To mogą być manipulacje artystyczne, edukujące społeczeństwo, ale i polityczne - też są możliwe. Powszechna świadomość tego, nie zaszkodzi.

Sam nie wiem jak się do tego ustosunkować, bo takie akcje mogą ułatwić działania ewentualnych terrorystów (?), a z drugiej strony są realizacją wolności społecznej i aktywizacji grup, ale i tak, niezależnie od moich ocen jest, jak jest. Zapewnienie bezpieczeństwa ludzi na większych imprezach - kosztuje.
Takie działania były już wymyślane w różnych publikacjach futurologicznych. Wydaje mi się, że połączenie tego z marketingiem i dalej -z biznesem rozwinie te formy i zewoluuje. W jakim kierunku? - nie wiem. Ale na pewno, dobry sposób likwidowania wszelkiej aktywności - odpowiednie podatki, ograniczy tu zewnetrzne przejawy tej aktywności i sprowadzi ją do podziemia. W tym ciekawym temacie, może znajdzie zastosowanie chińska mądrość: "aby coś ograniczyć, należy pozwolić się temu maksymalnie rozprężyć". A czy koniecznie trzeba to ograniczać? - to też jest dobre pytanie. Bo narzucający się pomysł wydzielania "spokojnych" sektorów miasta, zupełnie mi się nie podoba.

2007-08-18

Czyżby sprawdzała się astrologiczna prognoza na rok 2007 ?

Na początku tego roku zamieściłem na BlueDot link do astrologicznej prognozy roku 2007. Teraz zaglądam tam jeszcze raz, przecieram oczy i co widzę? Oto fragmenty:
...
Gospodarka, ekonomia, finanse

Dziewiątka niesie z sobą niestałość, zmiany, potężny ruch i przeobrażenia, często też chaos i niespodzianki. Rok 2007 to czas licznych niepokojów o wzrost gospodarczy, co pociągnie za sobą poważne obawy związane z nadciągającą fazą recesji w gospodarce światowej, zagrożenie inflacją, a przez to wzrost stóp procentowych głównych walut światowych: zwł. euro, franka szwajcarskiego, brytyjskiego funta, mniej zaś dolara i jena. Rynki finansowe są zagrożone silnymi korektami, co może przynieść duże obniżki giełdowe, choć i ostre spekulacje wzrostowe też są możliwe. Najbardziej niestabilny pod tym względem czas to wiosna, ale ewentualne spadki zostaną szybko odrobione. Druga, głębsza fala obniżek to okres sierpień-wrzesień. Niektórzy analitycy zaczną wręcz mówić o nadciągającej światowej recesji i kryzysie. Jednak nie będzie powtórki z Wielkiego Kryzysu z lat 30tych. Nie grozi nam totalne załamanie rynków, choć lokalnie może dochodzić do poważnych perturbacji. Jeśli nawet nadchodzi światowa recesja, to jednak przyszły rok będzie zaledwie jej początkiem, nie jakimś dramatycznym załamaniem. Ludzkość w procesie rozwoju, na progu Ery Wodnika, musi zrezygnować z wielu tradycyjnych modeli zarządzania na rzecz nowoczesnej ekonomiki opartej na wysoko zawansowanych technologiach łączących ze sobą idee wodnikowe: globalizację, wolność, liberalizm ekonomiczny odrzucając europejski protekcjonizm i pętanie biurokracją ludzkiej przedsiębiorczości.
...
Wizje przyszłości i Era Wodnika
...
Największymi polami konfliktów w nadchodzących latach wcale nie będą surowce, paliwa, gaz i ropa, lecz dostęp do informacji. Największym zagrożeniem jakie nas czeka nie są kataklizmy, zbrojne batalie i katastrofy, ale manipulacja informacją, wiedzą, tłumami, inwigilacja i kontrola nad przepływem danych. Prawdziwa wojna toczyć się będzie ponad głowami nieświadomych manipulowanych i sterowanych przez specjalistów od public realation ludzi. Nastąpi więc pewien podział, o którym wspominał już Platon w „Państwie”, zgodnie z zasadą Paretto-20/80, że 20% ludzi będzie miało dostęp do wiedzy, prawdy i informacji, a reszta – 80%, zadowoli się bezmyślną papką, którą będą jej serwowały media, nieświadomie godząc się na bycie szarą masą i biernymi odbiorcami. Właśnie na polu informacji, wiedzy, nauki dojdzie do największych i najpoważniejszych konfrontacji. Może to momentami przypominać totalitarne modele, jakie chciał prowadzać np. faszyzm dzieląc ludzi na rasę panów i podludzi. Jednak nie przemoc i cenzura będą kluczem do „lepszego” świata, lecz rozwój: samodzielna duchowa i intelektualna praca, a edukacja, zupełnie inna niż nam aktualnie znana – zarówno dzieci jak i dorosłych – stanie się jedną z najszybciej i najbardziej intensywnie rozwijających się dziedzin ludzkiej aktywności. Każdy zaś będzie sam podejmować decyzję, czy chce się rozwijać, czy też zechce wybrać życie bezpieczne, stabilne, wygodne, ale bierne. Oznacza to również kres lub marginalizację współcześnie znanych systemów sprawowania władzy: demokracji opartej na powszechnych wyborach, na rzecz dyskretnych rządów elit, którymi straszą zwolennicy teorii spiskowych. Najpewniej więc rządy w przyszłości będą sprawować fachowcy, specjaliści od zarządzania i P.R. w rodzaju menedżerów w firmach. Wygra więc osobliwa populistyczna koncepcja, że wszyscy będą zadowoleni i każdy otrzyma to, czego potrzebuje: bezpieczeństwa, dostatku, dostępu do kultury i cywilizacji. W Erze Wodnika tradycyjne gromadzenie dóbr i bogacenie się zejdzie na margines. I tak jak w średniowieczu synonimem potęgi była siła militarna, w nowożytności dostęp do kapitałów, tak w Erze Wodnika będzie dostęp do wiedzy.
...

Czy dostrzegasz trafność tych ekstrapolacji? bo ja -tak. Możliwe, że w jakimś następnym poście podam pasujący do tej wizji przykład z naszej codzienności.

Mashup News

Aktualności tekstowe